Metamorfoza zwykłej komody...

by - 05:59:00

dzień dobry :)
 
na początku dziękuję Wam baaardzoooo za tak ciepły odbiór mojej hendmejdowej choinki, bardzo mi było czytać takie cudowne, ciepłe komentarze...
 
 
odpoczywamy od świątecznych postów. dzisiaj pokażę, jak dokonałam metamorfozy komody, którą kupiłam dla mojej Szanownej na olx (całe 30zł tak na marginesie).
 
tak komoda wyglądała na początku:
 

wybitnie jej wygląd zmieniły uchwyty, przyznajcie. oczywiście pochodzą z - Rustykalnych Uchwytów - , absolutnie uwielbiam ich kształt, wybarwienie, cały ten vintage biblioteczny styl...
 

resztę załatwiłam sama. nie będę pisać, czym malowałam komodę, ponieważ eksperyment jakiego dokonałam sprawił to, że jest ona naprawdę wyjątkowa i niepowtarzalna, "recepturę" więc zachowam dla siebie ;)



najważniejsze że Moja Szanowna jest zachwycona i niech tak pozostanie ;)


miłego :*




 


 
 


You May Also Like

29 komentarze

  1. Świetna metamorfoza! Zupełnie inny mebel powstał:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też zachwycają te uchwyty ale komoda również! Nie wiem co Ty z nią robiłaś;) ale Ci się to niezwykle udało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie ładniej wyglada po twojej metamorfozie:) I te uchwyty świetne są!!
    ściskam poniedziałkowo kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak się dowiem jaka to receptura, mam swoje sposoby:). Efekt cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna metamorfoza. Teraz komoda jest inna niż wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Metamorfoza wyszła niesamowicie:) Skąd takie uchwyty kochana? A kolory uzyskane są niespotykane. Widzę, że zabawa kolorem jest u Ciebie na zaawansowanym poziomie ;) powiem tak- szczęka opada. Miłego

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachodzę w głowę czym ją wymaziałaś że powstał tak niepowtarzalny efekt.Czy to atrament zmieszany z białą farbą?

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka, to i u mnie może stać :) Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam się siebie na rozdanie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, no Ty mnie zawstydzasz :( Tyle mam szaf do pomalowania a nic nie robię, a tu takie cuda! Muszę się wziąć do malowania!
    PS. Dziękuję za piękny banerek z boku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Toż to szok ... zmiana rewelacja. I na pewno jest wyjątkowa i niepowtarzalna.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zupełna metamorfoza, komoda wygląda zupełnie inaczej. Efekt ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem zachwycona Twoją metamorfozą komody :) I tek kolor, który uzyskałaś i te uchwyty bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna zmiana ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja chciałam złożyć najszczersze życzenia z okazji Mikołaja, (święto niby dla dzieci, ale czasem można pofantazjować :) ) dużo prezentów, miłości i powodzenia w bloggerowaniu ;) Całuski od Pastelowego domku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna zmiana, i ja planuje poszukiwań podobnej acz wyższej komody z drugiej reki ;) na Twoim przykładzie widac jakie cacko mozna zrobic z takiego niepozornego mebelka :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupełnie inny mebel.

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz dopiero komoda ma charakter:) i w dodatku pomalowałaś ja w bardzo oryginalne kolory - podoba mi się bardzo ! a choinka z poprzedniego postu tez !
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Metamorfoza nie do poznania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Postarzenie wyszło pierwszorzędnie! Komoda zupełnie się zmieniła i jest to zmiana na ogromny plus, a nawet i na szóstkę z plusem! Szalony eksperyment udał się jak najbardziej :) No i uchwyty genialne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Oż Ty orzeszku - i już receptury zbiera.....
    ha ha

    Wyszła genialnie i wcale się Mamci nie dziwię, że jest zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  21. Ze zwyczajnej komódki powstał mebel z charakterem. Komoda jest czaderska:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Charakterna komoda ;-) taka kropka nad i w całym pomieszczeniu. Buziaki Sandra

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ pięknie Ci wyszło to przerabianie.Mistrzostwo!!Bardzo mi się podoba, uchwyty bajeczne!Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna! A tą tajemnicą podsyciłaś moją ciekawość. Co Ty tam zmalowałaś na niej? hmmm.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)