Paryski klimat w pokoju dziewczynki :)

by - 06:17:00

dzień dobry!

dzisiaj mogę wreszcie pokazać Wam jedną połowę pokoju dzieci - część dziewczęcą, zapraszam.


moja Maja ma fisia na punkcie Paryża. nie wiem skąd się to wzięło, ale marzy o tym mieście, szczególnie o zobaczeniu na żywo wieży Eiffle'a. wszystko co z Paryżem związane, jest dla niej cudem :)

kiedy postanowiłam jakiś czas temu zrobić remont w pokoju dzieci, wymyśliłam tak,  żeby jej część stała się już bardziej dorosła. a kiedy trafiłam na stronę sklepu Bimago.pl, przepadłam - to był genialny pomysł, zrobię na całej ścianie fototapetę z widokiem na Paryż!

wybór fototapet w tym temacie jest naprawdę ogromny, długo się zastanawiałam, którą wybrać. postawiłam na czarno-białą fotografię, z wielką wieżą i mocnym akcentem w postaci czerwonego garbusa. fantastyczna fotka, wiedziałam, że świetnie to zagra! 

samo położenie fototapety jest proste - smaruje się ścianę klejem do tapet i nakłada pasy tapet. trzeba to jednak robić w dwie osoby, bo to pasowanie do wzoru :)

moje ściany poddaszowe nie są proste, mają jakieś dziwne wypusty i lekkie nachylenie, więc na koniec za pomocą czarnej farby namalowałam jakby ramkę.


całą robotę zaplanowałam na cztery dni, w których Maja była na zimowisku harcerskim. zdążyłam ze wszystkim oprócz lampy wiszącej. reakcja dziecka, które weszło do pokoju.... BEZCENNA! Maja weszła, zamarła i natychmiast się rozpłakała. ze szczęścia :)
jest wymarzona wieża, a i dla mnie też coś jest - bo taki garbus to me marzenie...


oczywiście większość roboty to moje diy i jakieś przeróbki. nowa była tylko fototapeta i farba do ścian :)

postawiłam na spokojny klimat, bez barwnej mieszaniny, dużo szarości, trochę czerni i kilka akcentów czerwonych, podyktowanych samochodem.

po kolei:

- ściany pomalowałam farbą kuchnia i łazienka. zdecydowanie do pokoi dziecięcych polecam ten rodzaj farby - dzieci tak łatwo niszczą, a ta farba jest naprawdę wytrzymała.


- z odpadów meblowych - półek i odpadów uchwytowych (każdy uchwyt jest inny i każdy wybrakowany, z wadą, z ubytkami), które kiedyś dostałam gratisowo - zbudowałam klimatyczne półeczki. kute podpórki świetnie podkreślają paryski klimat.


  
- literę M przemalowałam na czerwono:




- nad łóżkiem wisi stara szafkowa ramka, przemalowana na ombre szarości. 
na niej girlanda z kulkami. brakujące kulki zamieniłam na szare foremki muffinkowe:


- mój stary stolik zrobiony z taboretu i drewnianego plastra stał się świetnym nocnym stoliczkiem - przemalowałam mu nogi na czerwono:




- regalik na książki to bardzo stara szafka, która stała długo w mojej pracowni i nie było co z nią zrobić. była malowana na ciemny brąz, blat oszlifowałam do drewna, a ścianki pomalowałam na jasny szary kolor:



- biurka dzieciaków postawiłam razem zwrócone do siebie. ale wymyśliłam fajny gadżet w postaci jakby tablicy/szyldu oddzielającego ich strefy. mają teraz odrobinę prywatności, tablicę do pisania 
i do zawieszania notatek. 
krzesło przemalowane też na czerwony:


 - czerwone kubki wynalazłam na starociach za złotówkę:



- czerwoną półeczkę też znalazłam na starociach - zamiast kwiatka stoi na niej aniołek:


- sztalugę złożyłam, wsadziłam do kąta, postawiłam na niej plakat naklejony na deskę:


- ale zdecydowanie najlepszy pomysł właśnie pochodzi od Majki! myślałam nad lampą dla niej, myślałam, a tu me dziecko wpadło na genialny pomysł, by zrobić lampę z kapelusza! dla mnie absolutny strzał w dziesiątkę, wpasował się idealnie, prawda?
no to mam już swoją diy-następczynię :P



efekty? kąt stał się o wiele bardziej przestronny i czytelny, bez zbędnych drobiazgów. co się dało, to pochowane, bądź zlikwidowane. nie jest napchane jedno na drugim.
fototapeta daje wrażenie perspektywy i dyktuje klimat wnętrza. zdecydowanie polecam taki rodzaj ozdoby wnętrza, kiedyś tak modny, a teraz znowu powracający do łask - sprawdźcie na Bimago.pl - jest tam wszystko, czego sobie można zażyczyć.

jest wymarzona wieża, a i dla mnie też coś jest - bo taki garbus to me marzenie ;)

no i najważniejsze - uszczęśliwiłam swoje dziecko!

ps. za kilka dni pokażę drugą stronę pokoiku - będzie męsko i surowo ;) :P



You May Also Like

13 komentarze

  1. Prze-pię-knie! Nie dziwię się że Maja się rozpłakała ze szczęścia :-) A samochod z tapety to nie garbus - to stara cytryna, Citroen, znaczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie - podziwiam kreatywność :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. :) mojej córce by się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, tak klimatycznie jest teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Sandra! a ta lampa hahah tak patrzę i myślę lampa w kształcie kapelusza czytam a to na serio kapilinder ! :) Brawa dla Majki za pomysł
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuuuudowny kacik dla Dziewczynki :))) Zaakochalam sie :))) Moja corcia stwierdzila ze tez chce taka ramke z kulkami swiecacymi ,a wiec bedziemy myslec :))) Nieesamowita Jestes :))) Juz czekam z nieecierpliwoscia na druga chlopieca strone :)) Pozdrawiam Cie cieplutko :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pięknie <3 Kącik przy garbusie cudny. Fajnie, że metamorfoza przebiegła zgodnie z marzeniem Twojej córki, zdaje się, że to dziś rzadkie (bo przecież musi być tak modnie). pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo bardzo bardzo klimatycznie! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Bravo, Mama! Bravo, Córcia! Kapelusz/Melonik to strzał w dziesiątkę w tym paryskim szyku

    OdpowiedzUsuń
  10. Sympatyczny pokoik:) Oprócz garbusa to lampa kapelusz skradła moje serce bez reszty!

    OdpowiedzUsuń
  11. Szafka na książki przeeeepiekna!!! Calosc spoko. Fajnie że Majka taka szczęśliwa. Melonik przeeeeświetny

    OdpowiedzUsuń
  12. Klimatycznie przestrzennie no jak przystało dla małej damy klimat paryski uchwycony i ten kapelusz wow!! A Ty go jakoś zabezpieczyłas, aby od ciepła z żarówki się nie spalił?

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowity pokój, cudo po prostu:)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)