Ziarnuszki - moja magiczna, nowa miłość...

by - 00:43:00

dzień dobry!

dzisiaj opowiem o czymś, co od dwóch dni opanowało mój czas, moje serce, myśli i ręce <3


ZIARNUSZKA.

"To tradycyjna lalka słowiańska (nadal popularna na Białorusi, Ukrainie i w Rosji), której bazą jest woreczek wypełniony ziarnem. Lalkę należy traktować z należytym szacunkiem i postawić na honorowym miejscu, aby mogła obserwować cały dom, najlepiej z widokiem na drzwi wejściowe. Ziarno, którą była wypełniona, stanowiło ostatnią rezerwę na czarną godzinę, z niego też brano pierwszą garść na wiosenne zasiewy. Zazwyczaj ten rodzaj lalki powstawał po żniwach. 

Ziarnuszka przedstawia kobietę o pełnych kształtach, dobrą gospodynię, co ma zapewnić taki stan bogactwa i dobrobytu rodzinie i domowi. Jest wykonana z samych naturalnych materiałów: lnu, bawełny i wypełniona pszenicą. Atrybutem jej jest chusta na głowie i fartuszek, składający się z kilku warstw.
Wypełnieniem może być każde zboże, tj.: pszenica, gryka, ryż, proso, groch, jęczmień, owies - dodatkowo można włożyć do środka: monety, goździki, cynamon - symbolizujące bogactwo, na wzmocnienie mocy lalki.
Poszczególne zboża miały swoje znaczenie: 
- gryka - ochrona i zwiększenia aktualnego bogactwa, 
- groch - zmiana obecnego stanu na lepszy, 
- ryż - uważany był za najdroższe ziarno, delikatność, 
- jęczmień - sytość i niezawodność, 

- owies - moc w rodzinie (aktywność, chęć rozwoju, zaangażowanie, zdolność do osiągnięcia celu), 

- proso - płodność, mnożenie, wzrost, witalność, 

- groszek - dobra komunikacja między pokoleniami, wzmagająca przyjaźń.
Lalka obrzędowa celowo nie ma rysów twarzy, bo nadanie jej indywidualności prowadzi do tego, że będzie się zajmować swoimi sprawami a nie naszymi :). Powinna też być tworzona w danym czasie, czyli nie zaleca się przerywać nad nią pracy. Trzeba także z nią współpracować i słuchać jak ma ostatecznie wyglądać :) (nasz wewnętrzny głos)."

- opis pochodzi z bloga: Pasje Odnalezione

"Ziarnuszkę należy usadowić na honorowym miejscu, blisko paleniska, najlepiej naprzeciwko drzwi wejściowych, tak aby mogła pilnować domu. Żeby lalka spełniała życzenia domowników, należy ją przekupić guzikiem albo koralikiem no i oczywiście trzeba ją traktować z szacunkiem. Ziarnuszka musi mieć obfite kształty, jak przystało na dobrą gospodynię domową i opiekunkę ogniska domowego." - opis pochodzi z bloga: Latające dywany.


kiedy ponad dwa lata temu zobaczyłam lalkę ziarnuszkę zrobioną przez Chagę z Pasji Odnalezionych, postanowiłam koniecznie taką sobie zrobić. ale musiał widocznie minąć długi okres czasu, kiedy moje postanowienie zostało zrealizowane. 

obejrzałam trochę zdjęć, poczytałam i naprzód.


nie będę opisywać jak zrobić taką lalkę, jest tego w sieci mnóstwo. ja mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że tworzenie ziarnuszki jest czasem magicznym. śmiejcie się ze mnie, ale tak jest - one się robią same, a w trakcie szycia czujesz się szczęśliwa, spokojna i pozytywnie nastawiona. 

miałam zamysł zrobienia swojej w kolorach lnu z dodatkiem zielonego. i to było wszystko, reszta powstawała jakby poza mną. materiały i dodatki dobierały się same, tak samo jak fryzura i biżuteria ;)



moja Ziarnuszka jest apetyczną grubaską :) wypełniłam ja grochem, bo przecież zawsze może być lepiej ;) dodałam też dwanaście wyparzonych we wrzątku i osuszonych groszówek (jedna moneta na każdy miesiąc w roku), coby w domu było dostatnio ;)

przekupiłam ją wisiorkiem serduszkiem, drewnianymi koralikami, koronkami i kwiatkiem we włosach. 


efekt mnie totalnie zauroczył i... nie potrafiłam się zatrzymać!




zrobiłam kolejną dla mojej Mamy - niebieską, natomiast czerwona trafiła do Moniki. oczywiście przy szyciu każdej z nich starałam się mocno skupiać myśli na osobie, dla której powstawały. mam nadzieję, że przyniosą im szczęście w domach :)






ciężko się z nimi rozstać :)


tak mi się spodobała ta praca, że wczoraj uszyłam kolejną - dla Was <3 
tym razem jest miętowa, też z grochem i groszami, szyta przy zapalonych świecach, dobrej herbatce i spokojnej, jazz'owej muzyce <3



dostępna w sklepie, zapraszam TUTAJ.



absolutnie cudowna robota, nie skończę na tym, oj nie <3 

You May Also Like

17 komentarze

  1. Cudne Piękna tradycja Mają w sobie magię !

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna myślę o motance lub ziarnuszce, ale nie mogę znaleźć dla nich godnego miejsca w domu, a musi być szczególne. Muszę poczytać o ziarnuszkach, bo rozumiem że można je szyć przy użyciu igły. Twoje ziarnuszki są cudne po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a czy to nie jest ta, ze taką lakę dla danego domu domownik powionien sam uszyć ??? jest piękna Spędziałam ostatnio czas z kobieta tworzącą takie lalki, duzo o nich opowiadała i o mocy kryjącej się w tej małej istotce:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak... ale wiesz co, mnóstwo ludzi nie ma takiej mozliwości, nie mają materiałów, nie umieją szyć, mało tego, znam takich, co w domu nie uświadczysz igły i nitki ;) więc lalka uszyta przez kogoś ma może mniejszy wpływ, ale nie traktujmy tego aż tak przeraźliwie poważnie :) myślę, że ważne jest to, że jest szyta w miłej atmosferze i z sercem.

      Usuń
  4. Mają w sobie coś magicznego, prawda? Też uwielbiam je robić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonale znam ten stan uniesienia, właśnie u siebie pisałam o mojej wakacyjnej miłości ihihi. A ziarnuszki cudne, też mam ochotę popełnić taką opiekunkę domu. Przydałaby się taka, która wydłuża dobę ;)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No dla mnie MISTRZYNI <3 pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Fajnie wyglądają i na pewno jest przy ich tworzeniu świetna zabawa. No i ta odrobina magii nigdy nie zawadzi :). W wolnej chwili pewnie też sobie taką magiczną laleczkę stworzę :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna historia babuszki - ziarnuszki i fajne wykonanie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczne laleczki, bardzo mi się podobają sama myślałam nad uszyciem własnych ale też muszą co nie co odczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziarnuszka...ciekawe. Nigdy nie natknęłam się na żadne opisy i to tylko dowód na to, jak mało jeszcze wiem. Interesująca geneza, tradycja i sama laleczka.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja :) Wyglądają świetnie, a jeśli jeszcze mają magiczne moce, to tym lepiej. Aż mam ochotę taką uszyć. Tylko skąd ja wezmę skrawki materiałów i len. U mnie zupełnie takich rzeczy nie ma :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Są przepiękne! Dużo o nich czytałam i sama się przymierzam do tego, by zrobić sobie taką:)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)