Oblicza Kuchni, czyli zmiany część 1.

by - 05:51:00

dzień dobry :)

w mojej kuchni zaszły dość znaczne zmiany, więc dziś pokażę Wam jedną stronę (druga nie jest posprzątana :P).


jak widzicie, nie ma mojego grubego, drewnianego blatu barowego.  nie martwcie się, blat będzie w kuchni, jak najbardziej, ale za jakiś czas, kiedy zajmę się tą roboczą stroną. 

tymczasem w tym kącie zamieszkał nowy stół. cuuuudoooownyyy!!!!


znalazłam go całkiem przypadkiem na olx. stary, drewniany stół za 50zł, a co mnie szczególnie zauroczyło, to jego uchylny blat z ogromnymi kieszeniami na różności. w mojej kuchni, idealne rozwiązanie :)


podejrzewałam, że pod ceratą i wierzchnią płytą pilśniową jest drewno i tak się rzeczywiście okazało.

no i zaczęła się zabawa. 


bite pięć godzin zdzierania jakiegoś plastiku z jutą na spodzie. makabra!

serio, próbowałam wszystkim. nóż, cyklina, opalarka, chemia, szlifierka. wszystko.



to jest nic. jak już to wszystko mi zeszło, pozostał bardzo uparty, mega uparty klej na blacie. 

i znowuż chemia, zdzieranie, szlifowanie. nic nie działało, klej nadal był.
ostatecznie dopiero wielokrotne opalanie blatu pomogło i cały klej z drewna wyciągnęło...


praca mordercza, ale było warto:)

blat na koniec zaolejowałam. potem przemalowałam tylko jezcze nogi farba kredową. i dodałam zasuwkę tak dla fanu ;)



środek stołu odświeżyłam, pomalowałam na czarno. i mam schodek na różności.



według mnie o niebo lepiej. jaśniej.świeżej.


a stół kuchenny? mój zielony stół kuchenny? jest jest, właśnie po drugiej stronie, którą pokażę w następnym poście :)


You May Also Like

3 komentarze

  1. Wygląda całkiem fajnie ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały stół, wykonałaś kawał dobrej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  3. cudnie, ale co z blatem...- piszesz Sandrynko, ze zostanie- oby tak- bo tez jest cudowny- czego nie tkniesz w skarb sie zamienia, usciski i cieple pozdrowienia♥ P.S. na FB napisalam tylko "nareszcie♥"... no , ze nareszczcie jest post na blogu rzecz jasna!!! ♥

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)