Decha ;)

by - 00:57:00

mam takiego znajomego starszego Pana Stasia, który "zawodowo" zajmuje się zbieraniem złomu między innymi ;) i on mnie już tak dobrze zna, że ja mam kręćka na punkcie śmieci, że czasem przynosi mi jakieś wynalazki. często to naprawdę fajne rzeczy, np. dostałam kiedyś stary młynek do kawy, albo mega stare posrebrzane sztućce.
 
ale... czasem pojawia się coś... problemowego ;)

 

tak było w przypadku tego czegoś... to obraz - drzeworyt - o tematyce górniczej. niestety żaden staroć, ale za to mega kicz;) no i co z tym zrobić? nie wziąć - głupio - Pan Staś był nim zachwycony i co miałam mu powiedzieć - chłopie, weź ten bohomaz??? lipa:)
więc wzięłam, z myślą, że pomyślę o tym później - co z nim zrobić.

 

 
po długich rozmyślaniach po prostu postawiłam go na lodówce, tyłem do przodu. i mam fajną dechę na rozmaite aranżacje graficzne, czy hasłowe:) a może wpadnę na jakiś inny pomysł, kto wie...
 






nawiasem mówiąc, mojej miętowej lodówki już nie ma. umarła śmiercią naturalną, najpierw pogrążając mnie prawie w bankructwie, ciągnąc tyyyyleee prądu, że masakrra:/ więc mam już inną, niestety też używaną, ale cóż, taki czas niekorzystny. jest mniejsza i tez przeszła malutki lifting, jak widać na kawałku zdjęcia.
w całości pokażę Wam tę część kuchni, jak posprzątam;)



jestem straaasznie podekscytowana, bo jadę wieczorem do Warszawy - a muszę Wam powiedzieć, że to jest moje ukochane, wymarzone miasto. mieszkałam tam kilka lat temu, co prawda tylko przez pół roku, ale zdążyłam się już zakochać! jadę tylko na jeden dzień - ale i tak mega się cieszę:)
czy Ktoś ma wolny ranek w środę w Warszawie - to chętnie wyskoczę na kawkę ;)
 
buziaki:*


You May Also Like

19 komentarze

  1. Fajny pomysł z dechą - po prostu w dechę :)
    Miłego Dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetnie zaaranżowałaś tą dechę :) i decha jest w dechę :).
    Udanego pobytu w stolicy!
    Ściskam Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. proste rozwiązaia zawsze najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe,no proszę jaka ty pomysłowa dziewoja jesteś!
    Zawsze jest jakieś wyjście ;p
    Zapraszam na mikołajkowe candy-jeśli masz ochotę rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super aranżacja :) Kłopotliwy prezent wykorzystany i jeszcze potencjał ma ogromny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ty jesteś pomysłowa dziewczyna :-)
    Miłego pobytu w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie mieć takiego zaprzyjaźnionego Pana:). A dla dechy znalazłaś świetne i proste zastosowanie:),
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Super sprawa taka decha! Świetny pomysł :)))
    Udanej wyprawy! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. No patrz...świetnie z nią sobie poradziłaś...ale obrazek rzeczywiście " niezły" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysł w dechę!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, kolejne cacko u Ciebie! Pięknie :)
    przesyłam buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz fajne pomysły Sandrynko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja już myślałam,że ty zeszlifowałaś ten obrazek ;)))) Najprostsze pomysły są jednak najlepsze-świetna dekoracja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Decha w dechę! Można z niej zrobić świetny kuchenny wieszak. Dokręcić parę haczyków i super! Ja bym tak zrobiła. Niestety w środę rano siedzę w robocie :( szkoda. Miłego dnia w Warszawce!

    OdpowiedzUsuń
  15. Brawa za pomysłowość :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Noo i Suuper poradzilas sobie z ta deska :))) Mam nadzieje ,ze udal Ci sie dzisiejszy dzien :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. och, jak ja Ci zazdroszczę tego wyjazdu! :) sama mam wizytę w Warszawie w planach, niestety dość odległych...;)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)