Jak odświeżyć kanapę za grosze oraz kilka zmian w moim pokoju :)

by - 06:26:00

cześć :*

wczoraj na fb pisałam o tym, że zabieram się za ponowne odświeżenie swojej kanapy. pamiętacie jak ją przefarbowałam? możecie o tym poczytać - TUTAJ - . minęło ponad pół roku, pojawiły się jakieś plamki, no bo wiadomo, dzieci. poza tym chciałam ją przyciemnić. w ten sam sposób, identycznie powtórzyłam wczoraj tę operację. 
kanapa wyschła, jestem bardzo zadowolona z efektu - zdjęcia ją trochę rozjaśniają, w rzeczywistości ma ładny sosnowy odcień, oczywiście cieniowany, niczym aksamit ;)


na oparciu pledzik szydełkowy zrobiony przez moją Mamę - ciągle do wzięcia :)

wreszcie mogłam założyć swoje nowe poszewki. materiał na te kwiatowe (absolutnie mam bzika na punkcie takich wzorów z lat 70-tych, jakby ktoś miał do wywalenia, to pamiętajcie o mnie!) dostałam w prezencie od blogowej koleżanki, nawiasem mówiąc, zaglądnijcie do niej - to co ona malarsko tworzy jest po prostu piękne - TUTAJ -



odmiana kanapy sprawiła, że zapragnęłam coś zmienić na mojej artystycznej ścianie :D Małpa zostać musiała, bo to moja miłość plakatowa, ale reszta do metamorfozy.


od mojego pierwszego samodzielnego zamieszkania mam pewien obraz, straszliwie kiczowaty, ale mam do niego wielki sentyment. nie miałam go gdzie zawiesić, a wyrzucić nie mogłam. nie chciałam również niszczyć tegoż malunku, bo kto wie, może kiedyś zmienię kolorystykę i zacznie mi pasować...
więc... odwróciłam go, pomazałam białą farbą, zamontowałam wieszaczki i powiesiłam. miałam nakleić jakąś grafikę czy coś, ale podoba mi się ta surowa płaszczyzna. więc postawiłam na nim tylko konika. a z boku moje nowe szyciowe coś - lniana girlanda serduszkowa :)



na parapecie okiennym postawiłam osłonki sznurkowe, ale tylko do zdjęcia, ponieważ są do sprzedania (dzieło Mamy oczywiście)




no, taki to ten mój pomieszany i niestylistycznie zrównoważony pokoik :D


widoku za oknem - TRWAJ!


MIŁEGO, SŁONECZNEGO, POZYTYWNEGO WEEKENDU :)

You May Also Like

30 komentarze

  1. lubię oglądać Twoje mieszkanko, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny salon i te skrzynki drewniane .... bosko :) Co do pomalowania kanapy to muszę poszukać postu o tym...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kanapa wygląda jeszcze lepiej niż po pierwszej metamorfozie. Pomysł z odwróconym obrazem REWELACYJNY, ja myślałam że tak miało być, uwierzyć nie mogłam po przeczytaniu :)
    Dalej zachwycam się Twoimi szkrzynkowymi regałami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znaczy niezrównoważony stylistycznie? ;-) Takie są najlepsze, niesztampowe, przytulne! Te poduszki przypominały mi o zasłonach u dziadków i mojej miłości do hippie <3 Fajny pomysł na użycie obrazka, który leży na dnie szafy. I girlanda się wpasowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł z odwróconym obrazem- mega! Kanapa- faktycznie jeszcze zyskała. Zresztą wszystko mi się podoba w tym pokoiku. Widok z okna- no wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kanapa wygląda jeszcze lepiej!! brawo za odwagę:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię u Ciebie bywać...pięknie tam masz i widać że z Ciebie artystyczna dusza, nie tylko po mieszkaniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny masz domek;) bardzo mi się w nim podoba;) ślicznie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z kanapą to na prawdę mega pomysł! A kącik ...piękny, bo artystyczny i przez to taki inny, taki Twój :)
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. Na odwrócenie obrazu w życiu bym nie wpadła. Nie wiem jak pojawiają Ci się takie pomysły, ale oby więcej, bo inspirujesz innych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super metamorfoza :) Bardzo mi się podoba ten odwrócony obraz, fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kanapa i obraz wygladaja świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakochałam się w Twoim regały na książki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Milutko u Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Półki na ścianie boskie, a widok za oknem przecudowny;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam nikogo bardziej pomysłowego od ciebie kochana:)
    Jesteś niezwykle zdolna!
    pięknie!
    moc uścisków i słonecznego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się u Ciebie podoba choć ja sama pewnie nie odważyłabym się na taki wystrój. Zresztą może ja tak ale MÓJ...wciąż mówi że śmieci do domu przynoszę ale ja tak kocham taki styl jak u Ciebie i pewnie kiedyś tak będzie wyglądać i mój domek:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj myślimy podobnie. Też mnie natchnęło ostatnio na metamorfozę sofy. Materiały już jadą, a ja się nie mogę doczekać, żeby uszyć nowe pokrycia:). Pomysł na Twoją sofę zadziwił mnie już dawno temu. Trzeba mieć dużo odwagi, żeby podjąć taki krok z przefarbowaniem :). Gratuluję Ci bardzo! Świetny efekt. Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje mieszkanko jak zaczarowane , cały czas się zmienia :-) Buziaki :-) Dorota

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie odświezylas kanape, a poduszki dodaly jej fajnego uroku :) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zmiana robi wrażenie, w ogóle pokoik jest cudny, sprawia ciepłe wrażenie :) Ale widok za oknem, ach....... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny jest ten Twój pokój. Ma niepowtarzalny klimat. Najwięcej mojej uwagi zwracają oczywiście półki z książkami.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajne metamorfozy u Ciebie :-) Kanapa prezentuje się jeszcze lepiej. Pomysły z odwróconym obrazem od dawna mi się podoba, u Ciebie super wygląda.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sofa super. A kolor się nie odbarwia? Ciekawam, bo może kiedyś sama się zdecyduję na jakieś farbowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna metamorfoza kanapy :) A poduchy obłędne! Miałam kiedyś takie zasłony i po przeprowadzce do męża cały czas się zastanawiam gdzie je posiałam... :/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana. Gratuluję sesji w Moje Mieszkanie. Nie miałam okazji CI wspomnieć o tym:) Wyszła BAJKOWO:) pokochałam od tej pory żółty kolor - no czad:) Ten pokój jest również fajny, taki troszkę podróżniczy...:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudna metamorfoza a pokoik jest bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)