Projekt Ustka. Chatka Marynarska.

by - 14:49:00

witajcie :)

druga chatka gotowa!
po chatce plażowej, którą mogliście zobaczyć - TUTAJ -  zapraszam Was 
do CHATKI MARYNARSKIEJ.

postawiłam na trzy klasyczne kolory - biel, niebieski i czerwień. i powiem Wam, że wcale nie spodziewałam się wiele, bo ja ogólnie za tak żywymi barwami nie przepadam. a jednak wcale nieźle to wyszło. w tej chatce mieszkam i naprawdę fajnie mi się w niej teraz siedzi i pisze tego posta...



- w antyramach delikatne marynarskie grafiki od Pracownia Bajkowo.
jednak tła w antyramach wymienimy, bo biel zbyt zlewa się z całością.  


- kiedy znalazłam tutaj kawałek czerwonej liny, wpadłam na pomysł takiej ozdóbki na wazoniki:


- bojki są ze Śmietankowego Domu i zawisły w oknach. w każdym domku są rolety, głównie ze względów praktycznych i higienicznych właścicielka nie zdecydowała się na żadne firanki czy zasłonki.


- druga strona. pomalowana na biało skrzynka pełni rolę skrzyni na buty.
uwaga, uwaga! posłuchałam Waszych rad i dokonałam metamorfozy na chromowanej rurze :P owinęłam ją sznurkiem jutowym :)


 

- koszyki przemalowane, dodałam im opaski z kapeluszy, które są w chatce plażowej. u mnie nic się nie marnuje ;)

- do tej chatki również uszyłam girlandę: 


- doniczki były z grubego szkła, fioletowe. przemalowałam je, owinęłam błękitnym sznurkiem. dzięki moim fejsbukowiczkom trafiłam na plażę, na której wreszcie były morskie patyki, więc mogłam zrobić "bukiety":

- wyszperany kiczowaty zegar stał się odrobinę mniej kiczowaty, a na pewno bardziej pasujący do wnętrza:

- tak wyglądał przed (właśnie teraz zauważyłam, że mu wiosła odwrotnie przybiłam hihi):


- aneks kuchenny skromniejszy niż w plażowej, same przydatne rzeczy, nic zbędnego:


- pokrywki od słoików i koszyk przemalowałam:


- tutaj również ta sama śmieszna grafika:

- w dużej sypialni śpię i powiem Wam, że różnica przed i po jest spora, całkiem inaczej się człowiek czuje w takim wnętrzu...





- grafiki ponownie od - MADZIOF -
idealny duet tej czerwieni i błękitu z drewnem... 

pościel w pasy i czerwony dywanik z Jysk'a.

doniczka tez była wcześniej fioletowa:
 

- brakowało mi czegoś na ścianę nad szafką. wynalazłam u właścicieli drewniany dywanik i tak oto powstała taka śmieszna ozdoba:
 


- nadmorskie kamienie i pocieniowana farbą podkładka:

- mała sypialnia nie obfituje w nadmiar ozdób. ta sama pościel i dywanik. na szafce moje latarnie, których chciałam się pozbyć już dawno, a tutaj idealnie pasują. serwetka mojej Szanownej. na ścianie gałąź z plaży. może tylko wisieć, a może służyć jako zabawny wieszak:





- porcelanę do tej chatki też dobierałam na kiermaszu Porcelany Kristoff. 
udało mi się znaleźć marynarski wzorek :)




- wieszaki dopasowałam, tutaj również czeka na gości moje nosidło:




- szyld obowiązkowy:


sami oceńcie, która chatka ładniejsza, bo mnie jednak chyba bardziej ta się podoba :)

You May Also Like

14 komentarze

  1. Świetnie wyszło ! I poprzedni domek również. Bardzo zazdroszczę tego miejsca z porcelaną. Byłam 2 tygodnie temu w Wałbrzychu, i tak żałuję, że nie znalazłam Twojego bloga wcześniej, bo w pewnością gdybym wiedziała, że tam takie miejsce istnieje to bym nie przegapiła takiej okazji. Uwielbiam takie przemeblowania, dekoracje, hand - made ( sama też siedzę w tym " po uszy " ) i z przyjemnością będę do Ciebie zaglądać. Pozdrawiam - Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, ta zdecydowanie naj (jak mam do wyboru tą czy plażową) :-)
    Uwielbiam zdecydowane kolory ale w niewielkiej ilości, trzy i nie więcej

    Widzę że był spacer w kierunku Orzechowa bo piękne bukiety powstały :☆

    OdpowiedzUsuń
  3. super wyszło połaczenie tych trzech kolorków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie chatki piękne, ta bardziej zdecydowana, plażowa bardziej subtelna. Dobrze bym się czuła w obydwu

    OdpowiedzUsuń
  5. rozkręcasz się w miarę tworzenia :) ta chatka zdecydowanie bardziej mi się podoba, taka bardziej wyrazista niż poprzednia. z niecierpliwością czekam na trzecią. Co do owinięcia nogi od blatu sznurkiem - CUDO - nie będziesz miała nic przeciwko, jeśli zastosuję taki trik u siebie w domu by zamaskować nogi biurka?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest pięknie. 👍 👩

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Wakacje w takiej chatce będą niezapomniane 😀🌞⚓️

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialnie wyszło marynarsko!!! ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z nijakiego domku, EXPRESOWO zrobiłaś domek w marynarskim klimacie. Widać na tym przykładzie, jaka moc tkwi w dodatkach. W sypialniach pościel jest trafiona w 10. Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, która ładniejsza! :) Jedno wiem na pewno, wspaniale, że dobierałaś porcelanę do każdego domku. To co mi najbardziej przeszkadza w wakacyjnych miejscach pobytu, to talerze i kubki "każdy z innej parafii". Już czekam na ostatnią chatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszło wspaniale! Każdy szczegół przemyślany, dopasowany, pomysłowo przerobiony. Całość rewelacja:):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta chatka zdecydowanie bardziej jest w moich klimatach. Ale może to też wynik sentymentu do wszystkiego, co marynarskie. Wyszło super! No i jutowa noga zdecydowanie ładniejsza od chromowanej. Szczególnie podobają mi się bojki na okiennych uchwytach. Nie mogę się doczekać fotek z ostatniej chatki! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba bardziej mi się podoba - może ze względu na tą czerwień :) skąd dywanik? ten czerwony oczywiście? :) i już czekam na ostatnią chatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta chatka najbardziej mi się podoba, mogłabym w niej mieszkać przez całe wakacje a nawet i dłużej ;-)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)