Jak z worków po kawie zrobić kuchenne drzwiczki ;)

by - 05:39:00

dzień dobry!

czy Wy nie macie już dosyć mojej kuchni??? ciągle tylko ona na tapecie blogowej ;)
no ale cóż, faktycznie, tutaj się ostatnio głównie zmienia, najszybciej...


znudziły mi się pomarszczone zasłonki w dolnych szafkach. zachciało mi się czegoś mniej chaotycznego, ale jednocześnie niebanalnego... pomyślałam sobie o drzwiczkach z worków po kawie/kakao :)


kiedyś je już kupowałam, więc wiedziałam co mnie czeka...
cena jest śmieszna, taki jeden worek wielkości 50/70 cm kosztuje niecałe dwa złote. jednak trzeba mieć świadomość tego, że te wory są pełne śmiecia, pyłku i resztek ziaren, a przede wszystkim przepotwornie śmierdzą. okropnie, strasznie, fuuuujjjj ;)

rada na to jest taka - mocno wytrzepać, pozbyć się śmieci kawowych, wrzucić do pralki, przeprać w niskiej temperaturze (by nadruki się nie sprały!), dwukrotnie wypłukać w płynie, powiesić na strychu, w przeciągu, na zewnątrz i niech kilka dni się wietrzą. u mnie to zabiło kompletnie zapaszek i mogłam zacząć działać :)


kupiłam kilka listewek, złapałam zszywacz i zrobiłam ramę, na którą potem naciągnęłam mocno kawałek materiału. bez zszywacza ani rusz ;)




niczym blejtram malarski ;)


potem wystarczyło przykręcić małe zawiasy szafkowe i gotowe!
trochę z przymrużeniem oka, ale nie jest źle.



wiele mi tu brakuje, wiem. inna bateria w zlewie, inna kuchenka, inny zlew... może się powoli dorobię :P a póki co, cóż, kombinuję, oswajam, akceptuję ;)


jak widać, mój koci dywanik kuchenny się sprawdza!


do lampy nad stołem - z sita przetakowego, dołączyła wczoraj druga - z jysk'owego pudełka-lampionu ;)


dobrego dnia :*

You May Also Like

12 komentarze

  1. Świetne te drzwiczki. Nie ma przesytu kuchni, jest genialna i super się ją ogląda :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Niczego nie mamy dosyć, a każdą Twą zmianą delektujemy się.... mmmmmmmm.... I ślinimy się też 😉 Przynajmniej ja 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow!
    Kapitalna koncepcja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł też mam 10 worków i będę szyć z nich poduszki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł. Prosty, odwracalny i efektowny. Brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest fantastycznie. Właśnie zwróciłam uwagę na lampę z lampionu - świetny pomysł. A o workach po kawie to nie wiedziałam że w ogóle można je gdzieś kupić. Już szukam po necie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W Twoim przypadku wszystko mozna zrobic, zawsze - cos z niczego! :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł. A jak kot zareagował. Moje by drapały.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czadowy pomysł! Lecę szukać worków;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Bardzo klimatycznie! A ja mam właśnie taką starą, babciną kuchnię i brak pomysłów na nią. U Ciebie znajduję świetne inspiracje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ekstra pomysł! Jak ja Ci zazdroszczę tej kuchni.

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)