Krzesła.

by - 05:19:00


mam tak, że przedmioty mi się nudzą. dość szybko. przykładowo, z tego powodu muszę mieć meble takie, nad którymi można w przyszłości popracować, przestawić, przerobić, bądź wymienić. 
posiadać kuchnię pod wymiar?  nie sprawdziłaby się kompletnie ;)

krzesła moje jadalniane miałam, nie pamiętam, ile czasu? dwa lata? trzeba by na blogu poszukać. kupiłam je na olx, a u mnie przechodziły mnóstwo zmian - były białe przecierane, były białe z różnokolorowymi, pastelowymi nogami, były białe z żółtymi nogami, były całkiem czarne, potem góra zielona i żółta z czarnymi nogami i ostatnio góra czarna, nogi żółte i zielone. 
tak, wiem, wariactwo totalne :D
 

tak czy owak ostatnie ich wcielenie było okropnie brzydkie i nie mogłam już na nie patrzeć...

przypomniałam sobie jednak, że mój kolega ponad rok temu chciał mi podarować drewniane stare krzesła kuchenne. wtedy nie za bardzo je chciałam, planowałam nawet przemalowanie je na postarzany biały i sprzedanie potem... i tak na mnie czekały te krzesła i czekały... na wszystko przychodzi czas, więc i na nie przyszedł. postanowiłam wziąć je do siebie.


krzesła były w dobrym stanie technicznym, natomiast wizualnie do bani. siedziska mocno zniszczone, szlifowanie nic nie dało, więc pomalowałam je wraz z nogami na czarno. natomiast oparcia po oszlifowaniu i zaolejowaniu zyskały idealny jak dla mnie kolor naturalnego drewna.





efekt mnie osobiście zadowala absolutnie :) kocham połączenie czarnego koloru z drewnem, do tego teraz wydaje mi się, że te krzesła dużo lepiej komponują się ze stołem - mimo całkiem innego stylu jakoś to ze sobą zagrało.


a teraz zaczynają mnie wkurzać te szafki nad stołem, hmm...


jak pewnie zauważyliście, kupiłam sobie totalnie zardzewiałą skrzynkę, chyba wojskową. jeszcze nie wiem gdzie ją postawię, ale jest taka fajna, że na pewno gdzie wynajdę miejsce. no i funkcję.


tymczasem kończy się styczeń, uff... no to teraz z górki do wiosny ;)


miłego :*

You May Also Like

14 komentarze

  1. Faktycznie, połączenie drewna i czerni wygląda świetnie! Krzesła super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesła fantastyczne i doskonale się ze stołem komponują. Uśmiech i pozdrowienia przesyłam.

      Usuń
  2. Sandra, super wyszlo♥ o tych szafkach nad stolem juz Ci kiedys pisalam, widac ze to segmentowce jakos tak gryza sie i z kredensem i z ta szafka o ktorej mowisz spizarnia, to ona by tam pasowala- wszak jest wiszaca i piekna. Jesli moge to jeszcze te wiorowe przegrodki na skrzyni ...tych tez bym sie pozbyla. Pieknie to wszystko wyglada, kredens dzieki chlebakowi nabral sznitu, oczyscilas wnetrze i to wszystko na +++!!! Udanego popoludnia♥a.

    OdpowiedzUsuń
  3. KRZESŁĄ ISTNA REWELKA...fenomenalnie je zrobiłaś i rzeczywiście świetnie wygladaja ze stołem....to co teraz szafeczki :-)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie się razem komponują, to może i szafki przemaluj na czarno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydawało mi się, że poprzednie krzesła pasują bardzo. Teraz gdy widzę stół z tymi "nowymi" to tamte mi się wcale nie podobają :). Czy ze mną jest coś nie tak :) ? Pozdrawiam i gratuluję zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam to Twoje twórcze "ADHD"

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy wszystko malują na biało, a Ty na czarno :) to się ceni... a krzesła i stół razem wyglądają jak z kompletu i ,fakt, szafki do przerobienia, na pewno je super odpicujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oparcia mają piękny kolor i dobrze, że tak je częściowo pomalowałaś. Są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dałaś im radę i to z niemałym efektem- brawo!!!! Czy Ty jesteś spod zodiakalnego znaku Barana?
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, pasują lepiej, tak do stołu idealnie al jak mi szafki przemalujesz na czarno to za 3 tygodnie nie wychodź na dworzec nawet. W grobowcu siedzieć nie będę. Kofam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Są boskie i fajnie się wpasowały! Na zniszczone siedziska to jedynie poduszka na krzesło ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza:)